Zadanie nr 1 z Matury rozszerzonej 2022
Historia jako kontekst pojawia się w każdym tekście literackim, bez względu na jego temat, poetykę, gatunek. Dzieje się tak z oczywistego powodu: dzieło skonstruowane jest zawsze z materii historycznej, odbija – świadomie lub bezwiednie – stan świadomości swojej epoki, rejestruje obyczaje, stan języka, mody, konwencje... Świetnym źródłem wiedzy o czasie i miejscu są powieści kryminalne, gromadzące dowody, ślady, poszlaki, rekonstruujące obyczajowe i społeczne realia. [...] Mnóstwa obyczajowych szczegółów dostarczają także powieści o charakterze obyczajowym, a także te dla młodych czytelników.
[...] Jerzy Holzer wskazuje, że źródłem wiedzy historycznej stają się także utwory o estetyce zdeformowanej, jak utwory Witkacego[1] czy Schulza: „Można sobie wyobrazić także wykorzystanie jako źródła do opisu gospodarstwa domowego żydowskiej rodziny kupieckiej w niedużym mieście lub w ogóle warunków życia takiej rodziny opowiadani Brunona Schulza […].” [...]
Dzieło literackie stanowi więc pewną jednostkową opowieść o historii – i właśnie jako takie ma wartość dokumentu. Każda taka opowieść nawiązuje dialog z głównym nurtem historii, przetwarza go, weryfikuje i artykułuje na swój indywidualny sposób. Katastroficzne, groteskowe wizje końca świata pojawiające się u Witkacego są równie cennym dokumentem świadomości tamtych czasów, co metaforyczna przemiana ojca narratora Sanatorium pod Klepsydrą[2]. [...] Mamy tu do czynienia z rozmaitymi artykulacjami historycznego doświadczenia, które ma przecież charakter indywidualny. Literatura staje się tu w ten sposób enklawą[3] pamięci indywidualnej, nie znaczy to jednak wcale, że nie wchodzi ona w relacje z pamięcią zbiorową.
Dialog, jaki toczy się pomiędzy literaturą a historią, można potraktować jako swoistą relację czy właściwie przestrzeń intertekstualną[4] pojmowaną, jak proponował Ryszard Nycz, jako sfera „mediatyzacji”[5] między ogółem intertekstualnych własności i relacji a polem ekstratekstualnych[6] odniesień i uwarunkowań w społecznej, historycznej, kulturowej rzeczywistości”. Gdy utwór literacki staje się dokumentem, nie traci przy tym żadnych cech swoich, zawarta w nim wizja historii jest zawsze obrazem literacko przetworzonym, zdeterminowanym przez typ narracji czy rodzaj monologu lirycznego, pozycję podmiotu itd. Słowem: doświadczenie historyczne zawsze podlega w nim estetyzacji, a tym samym – przekształceniu. Bez względu na to, czy autor zastosuje paradokumentalną konwencję literackiego reportażu, metaforę czy groteskę, odległość dzieła od doświadczenia, od historycznej rzeczywistości, od doznania czy przeżycia, pozostaje taka sama – doświadczone staje się bowiem zaświadczonym. [...]
Mediatyzację doświadczenia historycznego pojmowałabym zatem jako rodzaj przekładu doświadczenia historycznego na środki dostępne literaturze, swoiste przetwarzanie racji historii na racje literatury.
Studiując czarno-białe zdjęcia czy fotografie w kolorze sepii, nie wysnuwamy z naszych badań pochopnych wniosków, że świat przed laty był jednobarwny… Z tą samą pobłażliwością traktować należy dzieło literackie, które zawsze o historii mówi. I mówi zawsze po swojemu.
Na podstawie: Bogumiła Kaniewska, Doświadczenie historyczne w zapisie literackim, „Kultura Współczesna”, nr 3/2007, www.nck.pl
Określ, jaki problem podejmuje Bogumiła Kaniewska w podanym tekście. Zajmij stanowisko wobec rozwiązania przyjętego przez autorkę, odwołując się do tego tekstu oraz innych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 300 wyrazów.
