Zadanie nr 13 z Matury podstawowej 2025
EUGENIA: Pomóż mi. (Eleonora machinalnie podaje jej rękę. Eugenia wchodzi na katafalk)
ELEONORA: Niechże mama nie dziwaczy, przecież dzisiaj dzień ślubu. Chce mama wszystko zepsuć przez jakąś śmierć?
STOMIL: Jaka śmierć, co za śmierć?! Nigdy nie brałem tego pod uwagę…
ARTUR (do siebie): Śmierć? Dobra myśl…
EUGENIUSZ: To szaleństwo, Eugenio, bądź rozsądna, kto to widział umierać?!
ALA: Babciu, przecież to nienormalne!
EUGENIA: Nie rozumiem was. Jesteście tacy inteligentni, a jak tylko człowiek chce zrobić coś tak zwyczajnego jak zgon, to wszyscy się dziwią. Co za ludzie! (kładzie się na wznak, splata ręce na piersi)
ELEONORA: Widzicie? Zróbcie coś… Może ona naprawdę…
EUGENIUSZ: Geńka, dość tych ekstrawagancji! Co za umieranie! Tego nigdy nie było w naszej rodzinie! […]
ARTUR: Śmierć… wspaniała forma.
STOMIL: Tylko trochę nieżyciowa. […]
ARTUR: Dziękuję, babciu, ja ten pomysł wykorzystam.
STOMIL (chowając lusterko): E, głupstwo. Najważniejsze, żeby nie nosić krępującej odzieży.
Eugenia umiera.
ELEONORA: Mamo, spróbuj jeszcze raz!
ARTUR: Umarła! A jednak to dziwne. Była taka niepoważna…
Wyjaśnij, na czym polega groteskowy charakter sytuacji przedstawionej w przytoczonym fragmencie Tanga Sławomira Mrożka. Odpowiedź zilustruj przykładem z tego fragmentu.
