Zadanie nr 1 z Egzaminu Ósmoklasisty 2024
Aleksander Kamiński
KAMIENIE NA SZANIEC
W każde niemieckie święto wywieszaly niemieckie i Niemcom podległe urzędy ogromne czerwone flagi ze swastykami. Te wielkie jaskrawe płótna zwisaly na dziesięść metrów i często niemal dotykały chodników, prowokując polskie oczy swą symboliką. Stwierdzić trzeba, że pierwsze hitlerowskie flagi zerwane były w Warszawie rękami Alka. Ponieważ chłopiec ten, jak się przekonano już od pierwszych tygodni pracy w "Wawrze", miał wyjątkowo rozwiniętą odwagę, a ponadto wciąż gnał go niepokój w poszukiwaniu rzeczy niecodziennych, w wykonywaniu czynów niełatwych – ponieważ silnie grała w Alku ambicja – toteż flagi hitlerowskie, na które ruszał osobiście – były to zawsze flagi wyjątkowe. Koledzy z jego piątki szli na ściąganie flag normalnych, skromniejszych rozmiarów, na mniej ruchliwych ulicach. Alek ruszał do flag największych, do najbardziej eksponowanych punktów miasta. On też zerwał olbrzymią flagę z gmachu PKO¹ na rogu Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Wspaniale się, silne szarpnięcie, szybkie zwinięcie flagi i jazda. A potem – uśmiechnięty, zadowolony – odwiedzał Alek przyjaciół i wymachując rękoma, pełen entuzjazmu, szybko opowiadał o tym, jak to było.
– Cóż, u Boga Ojca, myślisz, że ty jeden to potrafisz! – zażchnął się kiedyś Rudy. – Przyjdź do mnie jutro, a postaram się pokazać ci coś!
Zaintrygowany Alek wpadł następnego dnia do Rudego i oczom swoim nie wierzył: w pokoju czerwieniała się masza płótna trzech potężnych, dziesięciometrowych flag.
– Rudy! Człowieku! Gdzieś ty to zrobił?
– Zdjąłem z Zachęty².
– Bujasz, niemożliwe!
– Jedźmy, sprawdzimy.
Pojechali. Alek już z daleka wlepił wzrok we fronton³ Zachęty i zdumiony zaczął cmokać.
– No, no, no! – Spośród czterech olbrzymich flag wisiała tylko jedna. Trzy inne były zerwane. Na drążkach u góry czerwieniały strzępy mocno trzymających się resztek materii.
– No, no, no! – powtórzył z uznaniem Alek, patrząc na małą postać Rudego i w myśli przymierzając ją do dolnego drążka ostatniej ocalałej flagi. Drążek ten był mniej więcej na trzymetrowej wysokości od ziemi. W oczach Alka widniało nieukrywane zdziwienie.
Oczywiście wszystkie wyczyny Alka, Rudego i ich kolegów nie rodzily się chaotycznie i przypadkowo. Tylko ktoś nieznający mechanizmu działania zespołowego mógłby powiązać absurdalną myśl, że młodzi ludzie zależni od natchnienia i od nastroju wykonywali te czy inne oderwane akcje.
W istocie rzecz wyglądała bardziej skomplikowanie, a może bardziej prosto; za kulisami efektownej akcji Buków znajdował się ich przywódca i reżyser – Zośka. […]
W każdej pracy, jaką trzeba było robić, Zośka brał osobiście żywy i bezpośredni udział. Przewodził w czasie szaleństwa „victorii”, bił rekordy w czasie rysowania „kotwic”.
W czasie roboty odznaczał się dużym opanowaniem i spokojem. Spokój ten i opanowanie najbardziej imponowały Bukom.
Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec, Warszawa 1999.
Na podstawie przytoczonego fragmentu Kamieni na szaniec oceń prawdziwość podanych stwierdzeń. Wybierz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
Zdjęcie przez Alka hitlerowskiej flagi z gmachu PKO skłoniło Rudego do przeprowadzenia podobnej akcji.
W tekście znajduje się informacja o tym, kiedy dekorowano niektóre budynki hitlerowskimi flagami.
